Właśnie przystąpiliśmy, jako Frankówka Mała, do projektu mającego promować dziedzictwo kulinarne polskiej wsi. Jako Lokalna Informacja Turystyczna i miejsce związane z lokalnymi, a nawet historycznymi kulinariami, bardzo ucieszyliśmy się z tej propozycji. Przecież już od ponad roku organizujemy warsztaty hitoryczno-kulinarne w plenerowej Kuchni Spotkań. Mamy też tradycyjny piec chlebowy, w którym wypiekamy pachnące bochenki, słowem ten projekt jest dla nasz szyty, jak na miarę :).

Od siebie dodam, że mąka, a zwłaszcza ta połączona z rozczynem drożdżowym nie ma dla mnie tajemnic. Uwielbiam piec chleby, ciasta, bułki drożdżowe. Eksperymentuje przy tym, dodaję coś od siebie, zmniejszam, zwiększam i bawię się pry tym doskonale 🙂 Jedno jest zawsze stałe – ponieważ moja rodzina to mężczyźni, którzy lubią duże porcje, a i do Frankówki zawsze ktoś chętnie zagląda – piekę duże porcje z kilku kilogramów mąki :). W zeszłym roku, jak to wszystko obliczyliśmy, to wyszło, że przerobiliśmy około stu kilogramów mąki, a może lepiej napisać mąk. Używam mąk z różnych zbóż, a także różnych typów, dodaję otrębów, siemienia lnianego, orzechów i innych ziaren. Baaardzo lubię czarnuszkę, bo nadaje taki swojski, domowy aromat, ale robię też bułeczki z bazylią, rozmarynem, dodaję słodkiej, sproszkowanej papryki, żeby miały ładny kolor. Po co ja to wszystko piszę, zapytacie? 🙂 Bo w ramach tego projektu, do którego przystąpiliśmy, należy podać własne przepisy… A ja dwadzieścia lat temu zrobiłam pizzę z jakiegoś tam przepisu, w którym spodobało mi się zdjęcie tej pizzy i tak zaczęła się moja przygoda z mąką. To moje obecne ciasto na pizzę na pewno nie ma już nic wspólnego z tamtym przepisem, robię „na oko” jak to mówią 🙂 i w ogóle jak wyrabiam ciasto, to pod ręką czuję jaką powinno mieć konsystencję, czego mam dodać więcej, a czego mniej. Ale teraz będę musiała wrócić do źródeł i spisać sobie wszystkie może mąkowo-drożdżowe wariacje kulinarne :). Ale przynajmniej ten fakt stał się początkiem naszej nowej kulinarne serii wpisów na FRANKÓWKA BLOG 🙂

A teraz kilka zdjęć moich mąkowo-drożdżowych wariacji kulinarnych 🙂