Ptasie śpiewy

Najgłośniejsze ze wszystkich zwierząt są ptaki. Mają doskonale rozwinięte płuca i drogi oddechowe, są ruchliwe i pobudliwe. Ponadto często żyją w gromadzie i w związku z tym potrzebują narzędzia, aby sprawnie się porozumiewać i wydawać różne sygnały.

O DŹWIĘCZNEJ MIŁOŚCI BOGA PANA DO GRECKIEJ NIMFY SYRINKS

Znacie tę opowieść o greckiej nimfie Syrinks, która bardzo szczyciła się swoją cnotliwością. Kiedy ujrzał ją bóg Pan, spodobała mu się tak bardzo, że od razu zapragnął ją mieć. Jednak Syrinks nie była skora do żadnych miłosnych igraszek i uciekając w magiczny sposób zmieniła się w pęk wysokich trzcin. Pan bardzo zasmucił się na ten widok i wtedy trzciny zagrały tkliwą melodię, a bóg był tak zachwycony, że ściął je i zrobił z nich swoją słynną fletnię Pana.

Dlaczego opowiadam Wam tę mitologiczną historię w artykule dotyczącym śpiewu ptaków? Bo SYRINX to nazwa tego skomplikowanego narządu, dzięki któremu możemy usłyszeć ten zniewalający, słodki śpiew, kojący nasze serca. To łacińska nazwa ptasiej KRTANI DOLNEJ, czyli niewiarygodnie skomplikowanego połączenia kości, chrząstek i tkanki miękkiej. Cała konstrukcja przypomina stroik w klarnecie. Powietrze wprawia w drgania niewielkie membrany i tak powstaje śpiew.

ROZUMIEMY SIĘ BEZ SŁÓW

A co takiego ptaki chcą sobie przekazać? Według badań uważa się, że w ten sposób wyrażają różne nastroje – przerażenie, gniew, jęk bólu, radość. Ptaki doskonale rozumieją swoje odgłosy i w zależności od sytuacji odpowiednio reagują. Mamy na ten temat wspaniałą historię. Otóż w naszej Frankówce żyjemy w otoczeniu różnych zwierząt, wśród których ptaki stanowią wielką społeczność.

Niedaleko kuchennego okna rosną dwa dorodne świerki z gałęziami do ziemi. Pod nimi zorganizowała sobie gniazdo para kosów. Pewnego razu rozległy się energiczne dźwięki z wnętrza świerku. Dla mnie były to dźwięki, które w ludzkim świecie nazwalibyśmy „wkurzone”. I zaraz moim oczom ukazał się samiec kosa, który wbiegł szybko pod gałęzie, a niedługo potem wyszła stamtąd samica, otrzepała piórka i wolnym krokiem ruszyła przed siebie. Wyglądało tak, jakby chciała wyjść na spacer i wołała męża, aby popilnował wysiadywanych przez nią jaj. To było bardzo śmieszne, bo wydawało się bardzo ludzkie.

Pani kosowa idzie na space...

Ptaki doskonale rozumieją się nawzajem. Na przykład kiedy usłyszą hałas jaki robi sójka, kiedy zobaczy lisa lub myśliwego uciekną i inne ptaki, a nawet dziki, czy sarny.

W TOWARZYSTWIE JESTEŚMY BARDZIEJ GADATLIWE

Ptaki możemy podzielić na takie, które żyją pojedynczo i w stadach. I te samotniki odzywają się raczej mało. Samotna KUKUŁKA przez osiem miesięcy zachowuje zupełne milczenie, wydaje dźwięki tylko w okresie godowym. I nie są to jakieś skomplikowane trele. Samica wydaje z siebie niełatwy do opisania, jakby śmiejący się ton, poza tym jest niema.

Natomiast ptaki żyjące w stadach „gadają” prawie zawsze, nawet w zimie. Przypomnijmy sobie GAWRONY, które tak często możemy zobaczyć w miastach. One cały czas kraczą, czasami aż głowa boli. Tu chodzi o utrzymanie łączności stadnej.

CZY MYŚLICIE, ŻE TO MY WYMYŚLILIŚMY MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE?

Sikorki, to niezłe plotkarki. To one przelatując z gałązki na gałązkę ciągle się odzywają. W wirze poszukiwania przekąsek dla swoich wiecznie głodnych dzieci i w lesie, gdzie nie zawsze się widzą, mogłyby się zgubić i stracić kontakt z drużyną. W każdym razie wypracowały najbardziej skomplikowany zwierzęcy język, który naukowcy badają od lat i nie udało się im jeszcze złamać ich kodu.

Te niewielkie ptaki łączą się na wiosnę w pary, ale potem znowu żyją w grupach około pięćdziesięciu osobników.

Sikorka bogatka

Duszą towarzystwa i najlepszym śpiewakiem jest SZPAK. Stado szpaków wykorzystuje każdy moment, aby dawać chóralne koncerty.

PTAKI UCZĄ SIĘ „JĘZYKÓW OBCYCH” LEPIEJ NIŻ LUDZIE

Istnieją takie ptaki, które mają na tyle rozwinięty aparat głosowy, że potrafią naśladować prawie wszystkie inne ptaki z otoczenia. Taką umiejętność mają na przykład łozówki i dzierlatki.

Za to krukowate – kruk, czy sroka – potrafią się nauczyć wymawiania pojedynczych wyrazów.

Niektóre mają umiejętności śpiewu dziedziczne i czy będą przebywały w swoim środowisku, czy w klatce, to na pewno będą wydawały dźwięki charakterystyczne dla swojego gatunku. ZIĘBY I TRZNADLE muszą uczyć się od swoich pobratymców, aby śpiewać tak jak one. A DROZDY ŚPIEWAKI I KOSY nawet gdy nie słyszą własnego „języka”, to i tak będą śpiewać jak współbracia.

I tu ciekawostka. Ptaki nieśpiewające, to jest kogut, gołąb, nie potrafią naśladować żadnych innych tonów, za to dźwięki które wydają są zawsze identyczne z gatunkowymi. Słowem każdy gołąb umie gruchać, a każdy kogut piać tak jak inne. Te umiejętności są zatem dziedziczne.